Kościół obchodzi dziś uroczystość Objawienia Pańskiego, wspominając Mędrców ze Wschodu, którzy prowadzeni przez gwiazdę przybyli do Betlejem, aby oddać pokłon Jezusowi. Tak jak Maryja, cieszy się on patrząc na skromną grotę betlejemską, do której przychodzą ludzie wszystkich plemion, narodów i kultur, by oddać hołd Synowi Bożemu.
Cała liturgia mówi dziś o światłości Chrystusa, o tej światłości, która zajaśniała w noc Bożego Narodzenia. Ta sama światłość, która doprowadziła pasterzy do betlejemskiej stajenki, w dniu Objawienia wskazuje drogę Mędrcom przybyłym ze Wschodu (...), i jaśnieje wszystkim ludziom i narodom, pragnącym odnaleźć Boga.
W tym duchowym poszukiwaniu człowiek posługuje się przyrodzonym światłem, które go prowadzi: jest nim rozum, który pozwala mu odnajdywać, choćby po omacku (por. Dz 17, 27), drogę do Stwórcy. Ponieważ jednak łatwo tę drogę zgubić, Bóg przyszedł człowiekowi z pomocą, dając mu światło Objawienia, które osiągnęło pełnię we wcieleniu Słowa - odwiecznego Słowa prawdy.
W uroczystość Epifanii świętujemy pojawienie się w świecie tej Bożej światłości, z którą Bóg wyszedł nam na spotkanie, aby wesprzeć wątłe światło ludzkiego rozumu. Dzisiejsza uroczystość wskazuje zatem na głęboką wewnętrzną więź między rozumem a wiarą - dwoma skrzydłami, na których ludzki duch może się wznieść ku kontemplacji prawdy, jak przypomniałem niedawno w encyklice Fides et ratio.
Chrystus jest nie tylko światłością, która rozjaśnia drogę człowieka. On sam stał się drogą, aby kierować niepewne kroki człowieka do Boga, źródła życia. Któregoś dnia powie do apostołów: "Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie. Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca. Ale teraz już Go znacie i zobaczyliście" (J 14, 6-7). A w odpowiedzi na wątpliwości Filipa doda: "Kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca. (...) Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie" (J 14, 9. 11). Epifania Syna jest epifanią Ojca.
Czyż nie to właśnie stanowi ostateczny cel przyjścia Chrystusa na świat? On sam powiedział, że przyszedł, aby "ukazać Ojca", aby "wyjaśnić" ludziom, kim jest Bóg, objawić im Jego oblicze i Jego "imię" (por. J 17, 6). Życie wieczne polega na spotkaniu z Ojcem (por. J 17, 3)(...)
Kościół kontynuuje w dziejach misję swojego Pana: jego najważniejsze zadanie polega na tym, że ma ukazywać wszystkim ludziom oblicze Ojca, odzwierciedlając światłość Chrystusa, lumen gentium - światłość miłości, prawdy, pokoju. (...) Przeznaczenie każdego człowieka zależy od tego, czy przyjmie on tę światłość, czy ją odrzuci: w niej bowiem ukryte jest życie ludzi (por. J1, 4).
Liturgia dzisiejsza wzywa nas do radości. Radujemy się z tego, że światło, które zabłysło wraz z gwiazdą betlejemską, ażeby poprowadzić do Betlejem trzech Mędrców ze Wschodu, nadal prowadzi ludy i narody całego świata tą samą drogą. Dziękujemy za wszystkich ludzi, którzy szli tą drogą wiary w ciągu minionych dwóch tysięcy lat. Chwalmy Chrystusa, Lumen gentium, który prowadził i nadal prowadzi narody wędrujące przez dzieje! To właśnie Ciebie oglądały oczy trzech Mędrców i to Ciebie widzą dzisiaj nasze oczy wpatrzone w tajemnicę świętej Epifanii.
Prośmy Maryję Pannę, aby wspomagała zawsze Kościół w wypełnianiu jego misji. (...) Kościół jest powołany, aby odziać się w światłość (por. Iz 60, 1) i zajaśnieć niczym miasto wzniesione na górze: Kościół nie może pozostawać w ukryciu (por. Mt 5, 14), bo ludzie potrzebują jego orędzia światła i nadziei, aby oddać chwałę Ojcu, który jest w niebie (por. Mt 5, 16). ). Świadomi tego apostolskiego i misyjnego zadania, które spoczywa na całym chrześcijańskim ludzie,(...) udajemy się jako pielgrzymi do Betlejem i przyłączamy się do Mędrców ze Wschodu, niosących dary narodzonemu Królowi.
Jednak prawdziwym darem jest On sam: Jezus, dar Boży ofiarowany światu. To Jego musimy przyjąć, aby nieść Go z kolei tym, których napotkamy na naszej drodze. Dla wszystkich On jest epifanią, objawieniem się Boga - nadziei człowieka, Boga - wyzwolenia człowieka, Boga - zbawienia człowieka.
Święta Matka Boga niech wspomaga dążenie do pełnej jedności wszystkich uczniów Chrystusa, aby można było coraz skuteczniej głosić Ewangelię pokoleniom nowego tysiąclecia (...). Ta, która w Betlejem ukazała Mędrcom Dziecię Jezus, niech nam pomaga głosić współczesnym ludziom słowem i świadectwem Dobrą Nowinę o miłosiernej miłości Boga. Niech niebieska Matka Boga, trzymająca na kolanach Mądrość Ojca, wyjedna chrześcijanom dar pełnej komunii, a wszystkim - dar pokoju. Niech dzięki Jej wstawiennictwu każdego człowieka dobrej woli oświeca ożywiające światło tajemnicy Narodzenia Pana.
Radość czwarta - Pokłon Mędrców ze Wschodu (por. Łk 2, 32).