ADWENTOWE KRĘGI MODLITWY I POSTU

Matka Boża Znaku

 
Autorką ikony "Matka Boża Znaku" (dwumetrowa ikona zdobiąca kaplicę w Gdyni), którą przywłaszczyliśmy sobie za pomocą internetu dla naszej adwentowej strony, jest bardzo utalentowana i zasłużona artystka z Trójmiasta - Pani Marta Chrzan. Pani Marta jest m.in. laureatką nagrody im. Św. Brata Alberta i pisała też ikony dla Jana Pawła II. Więcej informacji oraz galerię prac można znaleźć na stronie Pani Marty: www.ikony.prv.pl 

 

ADWENTOWE KRĘGI MODLITWY I POSTU – 2021

Wprowadzenie w czas Adwentu - radosnego oczekiwania na przyjście Pana

Codziennie słyszymy mnóstwo słów i różnych dźwięków, które docierają nie tylko do naszych uszu, ale zawsze chcą wtargnąć głębiej, aby zawładnąć naszym sercem, myślami i wyobrażeniami. Chcą wpływać na podejmowane decyzje i kształtować styl naszego życia.

Tylu ludzi (ale i różnych instytucji) chciałoby karmić nas tysiącami słów, a my wciąż jesteśmy głodni i spragnieni, niepewni kolejnych kroków stawianych na drodze naszego życia.

Kogo i jak mam dziś słuchać, aby być naprawdę szczęśliwymi i mądrze kierować swoimi krokami w życiu?

Z pomocą, jak zawsze, przychodzi nam Duch Święty - duch miłości Ojca i Syna, przybywa z siedmioma darami, aby nas uczynić uczniami Chrystusa w tym trudnym, bolesnym i kryzysowym czasie dla kościoła i świata.

W czasie Adwentu trzeba zamilknąć jak św. Józef, patron kościoła i tegorocznego roku duszpasterskiego, który zawładnięty przez Słowo Boga słucha Go dzień i noc, milczy i wiernie wypełnia wolę Pana. Uczy nas świętości w codzienności naszego życia.

Trzeba wraz z Maryją otworzyć swoje ucho serca, aby usłyszeć mówiącego do nas codziennie Boga i wiernie wcielać w swoim życiu Jego Słowa.

Każdy z nas ma dwa oblicza - to zewnętrzne, które widzimy w lustrze i poświęcamy mu tak wiele czasu, tracąc wiele wysiłków i energii dla piękna swego ciała, dla spraw finansowych i materialnych. Mamy też to drugie - wewnętrzne, niewidoczne dla oczu innych, ale widoczne dla oczu Boga - nasze serce i sumienie.

W czasie Adwentu warto przyjrzeć się swemu wewnętrznemu obliczu w lustrze Słowa Bożego, aby szczerze odpowiedzieć sobie, w jakiej kondycji jest moje życie duchowe?

Czy moje obcowanie ze Słowem Boga nie jest tylko Lectio humana, ludzkim czytaniem Jego Słowa, chodzeniem własnymi drogami, życiem według własnego kalendarza, używaniem własnego alfabetu na rozwiązywanie codziennych problemów i trudności życiowych?

Wraz z Maryją i św. Józefem, otwierając się na Ducha Świętego, o którego w Adwentowych Kręgach prosimy, przejdźmy w tym Adwencie na kalendarz Boga, na Jego drogi, na Jego alfabet - wtedy Bóg będzie czytał twoje życie swoimi oczami i będzie to Lectio Divina. 

Pamiętajmy o słowach bł. Stefana Kardynała Wyszyńskiego, że „czas to miłość” bo tylko przetrwa. Przestańmy wreszcie kręcić się wokół siebie, a pomyślmy o niesieniu pomocy innym, bo światu potrzeba dziś właśnie świadków wiary o wrażliwych i gorących sercach, z „wyobraźnią miłosierdzia”. Potrzeba nam dziś wiary, która góry przenosi, miłości, która wszystkich jednoczy i nadziei, która nigdy nie zawodzi, bo w życiu można wszystko stracić byle nie to. 

Na czas Adwentu wszystkim uczestnikom Kręgów Modlitwy i Postu, zaangażowanych w szerzenie cywilizacji miłości, niech błogosławi Bóg Wszechmogący + Ojciec+ i Syn+ i Duch Święty. Amen.

ks. Jarosław Hybza MIC
marianin, duszpasterz z Sanktuarium Matki Bożej Licheńskiej Bolesnej Królowej Polski

Słowo do uczestników Kręgów Modlitwy i Postu na Adwent 2021

Drodzy Bracia i Siostry,

czyż nasz Bóg nie jest wspaniały? Wchodzi w ciasne ramy ludzkiego ciała i życia, staje się podatny na cierpienie i śmiertelny, aby obdarzyć nas swoją bliskością, a nawet udziałem w bezkresie swojego boskiego życia. Ten bezkres przejawia się przede wszystkim w niezmierzonej cierpliwości i dobroci, o czym czytamy w starotestamentalnej Księdze Ozeasza (rozdz. 11): "Bogiem jestem, nie człowiekiem... Nie chcę, aby wybuchnął płomień mego gniewu...". A nieco wcześniej, w obliczu niewierności umiłowanego ludu, powiedziano: "Jakże cię mogę porzucić?... Moje serce na to się wzdryga i rozpalają się moje wnętrzności.“

Żyjemy dzięki wielkiej cierpliwości i dobroci Boga, który sam nas wyręcza w zadośćuczynieniu i otwiera nam drogę do nawrócenia. Zachęcam Was do takiego wykorzystania czasu Adwentu, abyście poprzez modlitwę i kontemplację Pisma Świętego, ale także poprzez wszystkie codzienne wydarzenia mogli dostrzec, jak działa wielka cierpliwość i dobroć Boga. Jeśli pozwolimy się jej dotknąć, nasze życie ulegnie przemianie. A ta przemiana objawi się w tym, że stopniowo będę coraz bardziej cierpliwy i życzliwy dla siebie i swoich bliźnich.

Pamiętajmy: modlitwa i post nigdy nie są celem samym w sobie! Wszystko musi być ukierunkowane na wzrost miłości w naszym życiu. Jeśli miłość do siebie samego, do Boga i do bliźniego nie rozwija się i nie wzrasta, to coś jest nie tak. Wówczas powinienem poruszyć ten temat i przyjrzeć się mu bliżej w rozmowie z przewodnikiem duchowym.

Kto zechce, ten może w sposób szczególny – wzywając Ducha Świętego – „pracować” nad wzrastaniem w cierpliwości i dobroci: unikać słów i gestów zniecierpliwienia, cierpliwie znosić uciążliwą osobę, przestać koncentrować się tylko na sobie, mówić dobrze o innych lub przynajmniej milczeć, gdy ktoś mówi źle o bliźnich…

Miłość sprawi, że będziecie kreatywni! W tych trudnych czasach jesteście powołani, aby być światłem od Boga, które jest pocieszeniem, które dodaje otuchy i nadziei. Dziękuję Wam za świadectwo Waszego życia wiarą!

Niech Was błogosławi i sprawi, że sami staniecie się błogosławieństwem, Bóg Wszechmogący, Ojciec i + Syn i Duch Święty. Amen.

W poczuciu serdecznej więzi z Wami,
Ks. Jochen Maria Häusler

 

Tota Tua, Maria!

Moi Drodzy,

jak co roku, wraz z Adwentem, ruszają nasze Kręgi Modlitwy i Postu.

Modlitwa i post to najskuteczniejsza broń chrześcijanina, to najlepsze antidotum na zło, które zalewa świat, ponieważ walka duchowa to nie walka na argumenty. Sam Jezus w rozmowie z uczniami, którzy nie mogli poradzić sobie z niektórymi złymi duchami, wyznał, że „Ten zaś rodzaj złych duchów wyrzuca się tylko modlitwą i postem” (Mt 17, 21). Dziś chyba wyraźniej niż dotychczas świat potrzebuje ekspiacyjnej modlitwy i pokuty, aby odsunąć „miecz Bożej sprawiedliwości”, ciążący nad światem. Dlatego tym goręcej włączmy się w Adwentowe Kręgi.

A oto cały program:

  • Pościmy tylko w piątki prosząc o Siedem Darów Ducha Świętego dla siebie i całego Kościoła oraz dołączamy intencję własną.
  • W dniu postu uczestniczymy w Eucharystii w w/w intencjach
  • Staramy się wypełnić jakiś uczynek miłosierdzia względem bliźnich
  • W soboty oddajemy szczególną cześć Maryi, głównej przewodniczce Adwentu, uczestnicząc w Roratach i odmawiając franciszkańską Koronkę do Siedmiu Radości Matki Bożej lub (w wyjątkowych sytuacjach) Radosną Część Różańca. Podczas tej modlitwy również prosimy Maryję – Oblubienicę Ducha Świętego - o Jego dary. Można też dodatkowo odśpiewać Akatyst, Godzinki, odmówić Litanię Loretańską lub inną modlitwą uwielbić Maryję.

Terminy piątkowego postu to: 26 listopada (na progu Adwentu, dla chętnych), 3, 10, 17 i 24 (Wigilia) grudnia.

Jako lekturę na Adwent polecam znane Wam niedzielne medytacje adwentowe na rok C ojca Bronisława Mokrzyckiego pt. „Przyjdź” (dostępna w wydawnictwie WAM) i rozważania lectio divina ks. Krzysztofa Wonsa: „Modlitwa Ewangelią na każdy dzień” (okres Adwentu i Bożego Narodzenia), jak również niezwykle mądrą małą książeczkę ks. Roberta Grzybowskiego (pustelnika z ziemi drohiczyńskiej) pt.: „Osiem kroków wiary Maryi” – wydawnictwo Sióstr Loretanek.

Zwracam Waszą uwagę również na to, że I Niedziela Adwentu rozpoczyna nowy rok kościelny i duszpasterski. Jak wiecie, od 2019 do 2022 r. w centrum stoi Eucharystia. Temat na ten rok (trzeci i ostatni) brzmi: „Posłani w pokoju Chrystusa”, a motto biblijne: „Ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie” (J 6, 57). Zachęcam Was zatem bardzo gorąco do jak najczęstszego uczestnictwa w Eucharystii, bo jak to wyraził Papież Benedykt XVI: podczas Eucharystii Bóg nie daje nam czegokolwiek, On daje nam Siebie! Czerpmy więc garściami z tego misterium - źródła wody żywej, również poprzez częstą Adorację. Nie tylko losy Kościoła, ale każdego z nas zależą od uczestnictwa w Eucharystii. Niech to uczestnictwo zmienia nas, nasz styl życia i nasz stosunek do bliźnich.

Mam nadzieję, że piękne słowa wprowadzenia i kapłańskie błogosławieństwo dwóch kapłanów - ks. Jarka Hybzy MIC i ks. Jochena Häuslera (niemiecki kapłan posługujący w Austrii) dodadzą nam Bożej mocy na podejmowany wysiłek modlitwy, pokuty, a przede wszystkim osobistego nawrócenia.

Dziękując za udział w Kręgach, zawierzam nas i owoce tego uczestnictwa  - Maryi, Matce Miłosierdzia i wszystkim świętym patronom Kręgów

w duchowej łączności z Wami
Jola

Warszawa, Adwent 2021

 

Wprowadzenie do Adwentu 2020 – ks. Jarosław Hybza MIC

Na jakiego Boga czekam?

Izajasz mówi „Oto wasz Bóg, oto Pan przychodzi z Mocą” (Iz 40, 1-5. 9-11). Jaki jest Ten Bóg, na którego czekam w tym Adwencie? Prorok nam podpowiada „pocieszcie mój lud, mówi Wasz Bóg”.

Czekam na Boga, Który mnie pociesza, wierzę w Boga, który jest delikatny i czuły i przychodzi do mnie w tym Adwencie, w czasie pandemii, aby pocieszyć moje serce. Umacnia w cierpieniu, chorobie i izolacji. Oddala wszelki lęk i obawy.

Czekam na Boga, który przychodzi do mnie jak Dobry Pasterz do swojej zagubionej owieczki, aby ją odnaleźć i przyprowadzić przez sakrament pojednania do wspólnoty kościoła w Eucharystii, gdzie na nowo rodzi się w moim sercu, jak kiedyś w Betlejem. Jagnięta nosi na swej piersi, a owce karmiące prowadzi łagodnie, daje wytchnienie i odpoczynek. Troszczy się o najdrobniejsze szczegóły naszego życia.

Czekam na Boga, który mówi do mojego serca i który jest bliski, którego mogę usłyszeć w Biblii. Mój Bóg nie jest niemy i daleki, ale bliski i czuły. Wychowuje mnie przez swoje Słowo.

Czekam na Boga, przy którym mogę odpocząć, bo czuję się przy Nim bezpiecznie, jak małe dziecko przy swoich rodzicach.

Czekam na Boga, który poprowadzi mnie do celu bezpiecznie po drogach mego życia ku swemu wiecznemu Królestwu w niebie. Tylko On jest najlepszym Przewodnikiem.

Czekam na Boga pełnego Miłosierdzia, którego Miłość nie skończy się tam, gdzie pojawi się mój grzech, ale ogarnie go, przebaczy i wszystko daruje.

Czekam na Boga, który jest wierny nawet wtedy, gdy odchodzę i zdradzam. On zawsze na mnie czeka. Cierpliwy, współczujący i litościwy.

Czekam na Boga, który przychodzi do mnie z Mocą swego Zmartwychwstania, zwycięstwa nad moim grzechem, śmiercią i szatanem.

Czekam na Boga, który obdarza szczęściem, nawet teraz w dobie pandemii koronawirusa. Tylko w Nim jest mój sens i radość życia, które wykraczają poza granice śmierci i sięgają wieczności.

Na takiego Boga czekam.

Maryja urodziła Słowo Odwieczne, które stało się człowiekiem.

Niech w każdym z Was narodzi się prawdziwa miłość - Chrystus, który przemieni całe Wasze życie. Niech okres Adwentu będzie dla nas wszystkich czasem nawrócenia i pogłębienia intymnej relacji z Chrystusem - naszym Panem i Zbawicielem.

Wszystkim uczestnikom Kręgów modlitwy i postu, na cały czas Adwentu i Uroczystości Bożego Narodzenia udzielam pasterskiego błogosławieństwa

Niech Was błogosławi Ojciec i Syn i Duch Święty
Ks. Jarosław Hybza MIC, marianin z Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej Królowej Polski w Licheniu

TOTA TUA, MARIA!

Drodzy Uczestnicy Kręgów,

wszyscy mieliśmy nadzieję, że trauma związana z pandemią skończy się najpóźniej latem (inne wirusy giną pod wpływem wysokiej temperatury), ale tak się nie stało, wirus ma się dobrze i wygląda na to, że nie tylko przeżycie wielkanocnych misteriów było mocno utrudnione, ale najwyraźniej to samo czeka nas w Boże Narodzenie. Czas próby trwa i trzeba być duchowym ignorantem, aby nie dopatrzeć się w trwającej pandemii „drugiego dna” i zamiast się nawracać, czekać jedynie na szczepionkę. Jakich prób i kataklizmów jeszcze potrzeba, abyśmy uderzyli się w piersi, weszli na wąską i stromą ścieżkę nawrócenia i ze skruchą „wrócili do Pana”? W tym miejscu przytoczę niezwykle trafny komentarz Pana Andrzeja Kowalskiego (ze strony czytań: www.mateusz.pl), który rozważając ewangeliczną historię ubogiej wdowy i sędziego dochodzi do takich konkluzji:

Już widzimy jak „stary” chrześcijański świat poddaje się negatywnym zmianom stanowionego prawa, obyczajowości, jak apostazja wkrada się tylnymi drzwiami do Kościoła. Gdy więc przerażająco spada frekwencja na niedzielnych mszach świętych, gdy ludzie przestają się modlić i uczestniczyć w sakramentach Pokuty i Pojednania oraz Eucharystii, gdy państwa i narody są atakowane i szantażem zmuszane przez międzynarodowe organizacje do przyjęcia bezbożnych regulacji prawnych, to może się zrodzić w ludziach duchowa pustka, w którą z łatwością wchodzi zło. A ono jest bezlitosne, ekspansywne, przepełnione szatańską logiką zniszczenia. Niektórym ludziom się wydaje, że można przyzwoicie żyć bez Boga, że wystarczy zastąpić Dekalog polityczną poprawnością czy liberalną ideologią. Ale gdy sądy wydają werdykty, które jeszcze wczoraj byłyby skandalem i sędziowie straciliby prawo do wykonywania zawodu, gdy rachunek ekonomiczny może decydować o życiu i śmierci człowieka, gdy … Ile jeszcze tych „gdy” moglibyśmy dodać?!

Co to oznacza? To oznacza, że ostało się już tak niewiele wartości ogólnych, które pozwalają człowiekowi żyć godnie, rozwijać się, mnożyć. Niechciana rzeczywistość osacza nas coraz bardziej. I może nadejść taki czas, kiedy już nie będzie nam wolno wyznawać wiary ojców, wychowywać dzieci w tej wierze, liczyć na rozsądną pomoc urzędu, lekarza, drugiego człowieka. Nie jest to aluzja do polskiej rzeczywistości. To opis procesu, który rozchodzi się po całym świecie. Widać to już wyraźnie w licznych krajach europejskich, kiedyś tradycyjnie chrześcijańskich czy w Ameryce Północnej. Co więc zostaje czynić człowiekowi jeszcze wierzącemu i praktykującemu? Kołatanie do drzwi Nieba, błagalna modlitwa do Boga Ojca – Dobrego Sędziego o miłosierdzie dla nas i całego świata. Ale taka postawa nie pociąga już wielu. Współcześni politycy i stratedzy popierani przez jakże dużą część społeczeństwa wolą sojusze i silną armię. Ale już psalmista [Ps 20] mówił, że jedni wolą rydwan, drudzy konie, a nasza siła w imieniu Pana, Boga naszego. Tamci się zachwiali i upadli, a my stoimy i trwamy. W tej „globalnej wiosce”, jaką jest świat, wiele może zależeć od wyborów prezydenckich w jakimś kraju czy lokalnej, wydawałoby się, wojny. A wtedy „promieniotwórczy deszcz” może spaść na sprawiedliwych i nie sprawiedliwych. Gdy ten świat pogrąża się w grzechu, wzmaga się łaska. Ale kto ma być kanałem tej łaski, gdy tak wielu odrzuciło Boga, a Bóg nikogo na siłę nie uszczęśliwia? To są właśnie te „ubogie wdowy” – ludzie wiary, ostatni Mohikanie Wiary, Nadziei i Miłości, o których mówi Pan Jezus w swojej przypowieści. Chce się zawołać: Za mną, kto w Boga wierzy! Uczy nas św. Paweł w Liście do Efezjan [6, 10-18], jak zwyciężać mamy.

W tym miejscu pozwolę sobie na osobistą refleksję. Niektórzy z Was wiedzą, że cztery miesiące temu, w wyniku zarażenia koronawirusem i powikłań z tym związanych zmarł mój ukochany Tata. Nikt z nas nie był przygotowany na tę śmierć, bo Tata był, mimo wieku, w bardzo dobrej kondycji. Na jego półce leżały książki i gazety, które zamierzał przeczytać, moja Mama przygotowała świeżą pościel na jego powrót ze szpitala i uprasowała koszule. Niestety, nie przeczytał już tych książek, nie założył uprasowanych koszul, nie zdążył…

Przeżyłam tę śmierć bardzo osobiście i bardzo głęboko, co wywołało we mnie dużo przemyśleń i refleksji, przede wszystkim w kontekście kruchości życia i naszych ludzkich planów i związanej z tym konieczności bycia gotowym na śmierć zawsze, bo naprawdę „nie znamy dnia, ani godziny”.

Bądźmy więc ludźmi czuwania i wiary, którzy idą pod prąd współczesnych ideologii i stają się kanałami łaski dla tych, których wiara osłabła, albo ją stracili. Módlmy się i pokutujmy za siebie, za nich i za tych, którzy w czasie pandemii tak licznie odchodzą bez sakramentów. I cytując psalmistę (por. Psalm 20) za autorem przytoczonego komentarza, powiem jego słowami: „Jedni wolą rydwan, drudzy konie, a nasza siła w imieniu Pana, Boga naszego. Tamci się zachwiali i upadli, a my stoimy i trwamy.”

Stójmy więc i trwajmy, i „nie lękajmy się”, jak wołał do nas nasz ukochany Papież, bo i tak „bramy piekielne nie przemogą” Kościoła, nawet jeśli nim mocno potrząsną i zachwieją. Oczyszczajmy się wraz z Kościołem, naszą Matką, i nie traćmy nadziei, bo nasza nadzieja zawieść nie może! Nie tylko sami jej nie traćmy, ale budźmy ją w innych, bo każdy chrześcijanin musi być człowiekiem nadziei i powinien podnosić jej poziom w świecie - inaczej rozmija się ze swoim powołaniem.

Z wielką ufnością wołajmy więc: „Jezu, ufam Tobie”, prosząc Go o Nową Pięćdziesiątnicę, o Triumf Niepokalanego Serca Maryi, bo tylko nowe wylanie Ducha może uleczyć wielkie rany ludzkości, pojednać ludzi ze sobą i zaprowadzić Królestwo Boże na ziemi, czyli mówiąc językiem bardziej współczesnym -„Cywilizację Miłości”. To zwycięstwo przyjdzie i jak prorokował umierający kardynał Hlond, „przyjdzie przez Maryję”, bo gdzie jest Ona, jak to pokazała w Wieczerniku, tam zstępuje Duch Święty. I Ją, Oblubienicę Ducha Świętego, całą „utkaną” z Jego Światła, ale i jako Matkę Miłosierdzia – naszą Patronkę, prośmy o to w tegorocznym Adwencie. Niech nasza modlitwa, wzmocniona przez pokutę, przebłaga Zranione Serce Boga i Jego Matki i wyprosi miłosierdzie dla naszego chorego na duszy i ciele świata. Bo któż, jak nie Bóg może te choroby uleczyć i oddalić?

W tym miejscu przypominam, że wraz z Adwentem rozpoczyna się "nowy rok liturgiczny i duszpasterski, którego tytuł na lata 2020/2021 brzmi: „Zgromadzeni na świętej wieczerzy – Jego mottem są słowa: „Ojciec mój da wam prawdziwy chleb z nieba (J. 6,32). Rok ten będzie drugim etapem trzyletniego programu duszpasterskiego pod hasłem: „Eucharystia daje życie. Jego zasadniczym celem jest pogłębienie wśród wiernych znaczenia tajemnicy Eucharystii jako centrum życia chrześcijańskiego, rozumienia symboliki celebracji eucharystycznych i częstego uczestnictwa w nich. (cytowane za stroną: misyjne.pl) Tym goręcej zachęcam do częstego, jeśli to możliwe, codziennego uczestnictwa w Eucharystii (Msze roratnie!) i Adoracji.

Bardzo dziękuję ks. Jarkowi Hybzie MIC za piękne wprowadzenie do Adwentu i kapłańskie błogosławieństwo. Zachęcam też do lektury orędzia Papieża Franciszka na Adwent, gdy się ukaże w mediach. Jako lekturę na Adwent (rok B) polecam książkę mojego ulubionego jezuity - Ojca Bronisława Mokrzyckiego pt.: „Oczekiwany” wydawnictwa WAM.

Pozdrawiam Was bardzo serdecznie, życzę owocnego Adwentu i błogosławionego czasu Bożego Narodzenia – a w Nowym Roku niech nam towarzyszy papieskie zawołanie „Nie lękajcie się!” Przez wstawiennictwo naszego świętego Papieża, w kończącym się roku jego setnych urodzin i przez ręce głównej Patronki Kręgów - Maryi, Matki Miłosierdzia powierzam Was i oddaję Bogu w Trójcy Jedynemu

pozostając w duchowej łączności z Wami
Jola

Warszawa, Adwent 2020

Nasz modlitewno-pokutny plan na Adwent:

  • Pościmy tylko w piątki prosząc o Siedem Darów Ducha Świętego dla siebie i całego Kościoła oraz dołączamy intencję własną.
  • W dniu postu uczestniczymy w Eucharystii w w/w intencjach
  • Staramy się wypełnić jakiś uczynek miłosierdzia względem bliźnich
  • W soboty oddajemy szczególną cześć Maryi, głównej przewodniczce Adwentu, uczestnicząc w Roratach i odmawiając franciszkańską Koronkę do Siedmiu Radości Matki Bożej lub (w wyjątkowych sytuacjach) Radosną Część Różańca. Można też dodatkowo odśpiewać Akatyst, Godzinki, odmówić Litanię Loretańską lub inną modlitwą uwielbić Maryję. Gorąco zachęcam także do uczestnictwa w bogatej ofercie internetowych rekolekcji (w przypadku braku parafialnych).

Terminy piątkowego postu to: 27 listopada (dla chętnych), 4, 11 i 18 grudnia.

Wersja radykalna: bardzo zachęcam tych, którzy chcą i mogą, do podjęcia postu w trybie „medjugorskim”, czyli w środę i piątek – wówczas powstanie 7 terminów (razem z piątkiem 27-go listopada) i będzie można rozważać każdy Dar Ducha Świętego i każdą Radość Maryi po kolei (najlepiej korzystać wtedy z tych dłuższych rozważań archiwalnych z lat 2007-2009 na naszej stronie), a nie wszystkie naraz, jak w tej chwili. Wtedy też ofiarujemy łącznie 7 Mszy Świętych w intencji kolejnych Darów Ducha Świętego. Natomiast w soboty, w dniu maryjnym, odmawiamy tylko Koronkę do Siedmiu Radości - z krótkimi rozważaniami, tak jak w ostatnich latach. Rozważając radości Maryi prosimy również o Dary Ducha Świętego, bo któż, jak nie Ona może Go nam najskuteczniej wyprosić.

 

 

ADWENT 2019

Drodzy Siostry i Bracia,

rozpoczynamy kolejny w naszym życiu adwent. Wiemy dobrze, że czas ten przygotowuje nasze serca nie tylko na przeżycie dzięki liturgii Bożego Narodzenia jeszcze raz cudu tajemnicy pokory Boga we Wcieleniu, ale również odnawia w nas gotowość na wyjście na spotkanie Pana, który przychodzi. Godzina Jego przyjścia pozostaje tajemnicą Jego miłosiernego serca. Wiemy, że Pan nadejdzie i chcemy trwać z zapalonymi pochodniami serc. Żaden z płomieni świata nie jest w stanie rozświetlić ciemności, w jakie może wejść ludzkie serce.

Trwając na modlitwie i w praktyce wynagradzającego postu chcemy zapalać się ogniem Ducha Świętego, prosząc o Jego siedmiorakie dary. Pragniemy też możliwie najczęściej przystępować do Płonącego Krzewu Eucharystii i trwać z radością na modlitwie razem z Maryją - Matką Słowa Wcielonego.

Nasz trud byłby daremny bez błogosławieństwa Pana. On pragnie objąć tym niezwykłym znakiem każdy dzień naszego czuwania. Na owocne trwanie w oczekiwaniu na spełnienie się adwentu naszego życia niech nam błogosławi Bóg Wszechmogący + Ojciec i Syn i Duch Święty. Amen.

ks. Jarek Kwiatkowski.

 

Adwent (łac.adventus, gr. epifania, parusia) oznacza przyjście. Sam termin przejęty został ze świata pogańskiego. W starożytnym Rzymie tym mianem określano nadejście kogoś bardzo znaczącego, a więc wprowadzenie do świątyni posągu bóstwa albo wkroczenie ubóstwianego cezara do jakiegoś miasta. Wydarzenie to odbywało się w klimacie radości, entuzjazmu, przy udziale wiwatujących tłumów.

We współczesnym rozumieniu słowo „Adwent” oznacza sam czas oczekiwania na przyjście tej najważniejszej osoby. „Jaki Adwent, takie święta” – to znane stwierdzenie znajdziemy w adwentowym tomiku mistagogicznym zmarłego 8 października tego roku - Ojca Bronisława Mokrzyckiego SJ, który podkreślał , że „owocność świąt zależy od przeżycia Adwentu, od naszego zaangażowania, od naszej wiary i czujności.”

Cały okres Adwentu posiada jednolity i spójny charakter, niemniej wyróżniamy w nim dwie części posiadające własne prefacje mszalne:

- pierwszą: od początku Adwentu do 16 grudnia, która skupia naszą uwagę na drugim przyjściu Pana - przyjściu w majestacie i chwale, przemieniającym i odnawiającym całą rzeczywistość, które nastąpi na końcu czasów;

- drugą: od 17 do 24 grudnia, która jest bezpośrednim przygotowaniem do Narodzenia Pańskiego i dlatego kieruje naszą uwagę wstecz - na pierwsze przyjście Chrystusa, czyli na Jego narodzenie się w ubogiej betlejemskiej stajni, a także na to, co poprzedziło te narodziny. Wejście w głębiny misterium Narodzenia Pańskiego ma nauczyć nas postawy oczekiwania, tęsknoty i przyjmowania Chrystusa w taki sposób, w jaki przyjęła Go Najświętsza Maryja Panna.

PRZEWODNICY ADWENTOWI

W przygotowaniu się na przyjście Pana - zarówno to pierwsze, które będziemy przeżywać jako misterium podczas Uroczystości Narodzenia Pańskiego, jak i na to ostateczne, które nastąpi na końcu dziejów, a także na to, które dokonuje się już teraz, w czasie Kościoła - pomagają nam Przewodnicy adwentowi.

Jaka jest ich rola? Poprzez liturgiczne czytania, antyfony i śpiewy przybliżają nam słowo Boże, a jednocześnie uczą nas na nie odpowiadać wiarą i miłością. Tymi Przewodnikami są:

- prorok Izajasz (ściślej Proto-, Deutero- i Trito-Izajasz), który prowadzi nas od samego początku Adwentu poprzez proroctwa mesjańskie zapowiadające przyjście Mesjasza i ukazujące, jak głęboko w historię ludzkości sięga misterium wcielenia Bożego Słowa. To właśnie z Księgi Izajasza uczymy się tęsknego przyzywania Pana: Obyś rozdarł niebiosa i zstąpił (Iz 63, 19);

- Jan Chrzciciel, który towarzyszy nam od Drugiej Niedzieli. Kim jest? Sam siebie nazywa głosem (J 1, 23), bo podejmuje i niejako wzmacnia głos proroków zapowiadających przyjście Mesjasza. Jest bezpośrednim Poprzednikiem Pańskim (łac. Praecúrsor Dómini) wskazującym na Niego: Oto Baranek Boży (J 1, 29). Jest więc głosem poprzedzającym Wcielone Słowo.

Zadaniem Jana jest przygotowanie drogi przychodzącemu Panu, co w swoim kantyku wyraził ojciec proroka, Zachariasz: Ty dziecię, prorokiem Najwyższego zwać się będziesz, bo pójdziesz przed Panem przygotować Mu drogi (Łk 1, 76). Święty Jan przygotowuje tę drogę nie tylko poprzez wzywanie do nawrócenia, lecz także przez świadectwo własnego życia. Mianowicie: dorastał na pustyni judzkiej (Łk 1, 80), w oddaleniu od zgiełku świata, w ciszy, w kontemplacji, na modlitwie. Gdy ukazał się przed Izraelem, nie porzucił surowego trybu życia (zob. Mt 3, 4). A więc i mową i własnym przykładem mówi do nas, jak należy przygotowywać się na spotkanie z Panem - w wyciszeniu serca, w postawie umartwienia i nawrócenia;

- Najświętsza Maryja Panna, której obecność w adwentowej liturgii w sposób szczególny zaznacza się w końcówce tego okresu. Niemniej, Maryja towarzyszy nam już od Pierwszej Niedzieli Adwentu i jest naszym pierwszym, najważniejszym Przewodnikiem. Nikt tak jak Ona nie może dopomóc nam w zrozumieniu pierwszego przyjścia Pana, ani w przygotowaniu się na ostateczne spotkanie z Nim, ani też w owocnym spotykaniu się z Nim dziś, w Kościele i przez Kościół.

To od Maryi najbardziej możemy uczyć się czci, pokory i miłości wobec przychodzącego Boga. Dlatego w czasie Adwentu kontemplujemy Jej postawy i prosimy Ją o opiekę na naszej adwentowej drodze, a czynimy to zwłaszcza podczas Mszy świętej roratniej, poświęconej Najświętszej Maryi Pannie.

ADWENTOWE POSTAWY

Jakich postaw Pan Jezus od nas oczekuje w Adwencie? Co w tym czasie szczególnie powinno nas cechować?

- wiara i miłość - na wzór Maryi, która "oczekiwała z wielką miłością" (z II Prefacji adwentowej);

- tęsknota i radość oczekiwania, które są znakiem tego, że czekamy na Kogoś najdroższego, najbardziej umiłowanego;

- kontemplacja Słowa Bożego, które jest wołaniem Miłości i wezwaniem nas do wzajemnej odpowiedzi;

- czuwanie i modlitwa, które otwierają nasze serca dla Pana;

- udział w Eucharystii, która jest żywą obecnością Jezusa i najpełniejszym zjednoczeniem z Nim;

- nawrócenie, które jest najwłaściwszym przygotowaniem na spotkanie z przychodzącym Bogiem, będącym samą Miłością i samą Świętością.

Niechaj w wypełnianiu tych postaw pomoże nam modlitwa i pokuta Adwentowych Kręgów:

• Pościmy tylko w piątki prosząc o Siedem Darów Ducha Świętego dla siebie i całego Kościoła, ewentualnie dołączamy intencję własną

• W dniu postu uczestniczymy w Eucharystii w w/w intencjach

• Staramy się wypełnić jakiś uczynek miłosierdzia względem bliźnich

• W soboty oddajemy szczególną cześć Maryi, głównej przewodniczce Adwentu, uczestnicząc w Roratach i odmawiając franciszkańską Koronkę do Siedmiu Radości Matki Bożej lub Radosną Część Różańca. Można też odśpiewać Akatyst (w każdą pierwszą sobotę miesiąca u dominikanów na Służewie po Mszy o 19.30), Godzinki, odmówić Litanię Loretańską lub inną modlitwą uwielbić Maryję. 

 

TEKSTY O ADWENCIE - 2019

Adwent nie jest niespodzianką. Jest jasnym i konkretnym wezwaniem: „Idźmy z radością na spotkanie Pana”. Te słowa Psalmisty rozbrzmiewają na progu radosnego, czterotygodniowego okresu porządkowania sumień i życia, oczekiwania na spotkanie z przychodzącym Bogiem. Jezus sam daje nam w Ewangelii konkretne wskazówki, jak to uczynić.

Po pierwsze, zachęca nas do porzucenia beztroskiego i bezmyślnego życia. Jezus ukazuje nam przykład ludzi, którzy przed potopem wiedli życie, tak jakby bez większego wysiłku i zaangażowania mieli żyć wiecznie. Ci ludzie popełniali podstawowy błąd: nie myśleli o przyszłości i nie wyciągali wniosków ze znaków jasnych i ewidentnych, które dawał im Pan Bóg, aby się nawrócili. Obojętnie przechodzili koło Noego, który budował arkę przed nadejściem potopu.

Dzisiejsze troski o sprawy doczesne wypełniają za dużą przestrzeń naszego ziemskiego życia. Dlatego, szczególnie w Adwencie, myślący i kochający Boga człowiek, musi nauczyć się wyważać proporcje, między tym, co doczesne i tym, co wieczne. Dziś nie buduje się materialnej arki, ale buduje się „arkę” zasad, idei, dobrych gestów i czynów miłosierdzia.

(…) Jak ważne jest, abyśmy „zrozumieli chwilę obecną”, jak pisze do nas św. Paweł we fragmencie Listu do Rzymian. Ta ważna chwila to Adwent, który jest czujnością, gotowością, uwagą. Patrzmy uważnie, żeby zobaczyć te sytuacje, w których Pan przychodzi, tu i teraz. Sami wiemy, z doświadczenia zeszłych lat, jak szybko i bezpowrotnie ten czas Adwentu przemija. Adwent brzmi jak wezwanie: „Decyduj tak, żebyś potem nie żałował. Teraz!”. Dlatego prośmy Boga o pomoc słowami psalmisty: „Okaż nam, Panie, łaskę swoją i daj nam swoje zbawienie”. Niech w naszej drodze adwentowej towarzyszy nam również Najświętsza Maryja Panna, nasza nadzieja. Wraz z Nią będzie nam łatwiej przygotować się, aby nadejście Pana nie zastało nas rozproszonych wśród innych spraw, które wobec Jezusa mają niewielkie znaczenie lub nie mają go wcale.

Autor: Ks. Leszek Smoliński

 

A może po prostu pomilczeć? Odrzucić złe słowa, złe gesty, złe myśli? Bo przychodzi do nas i nastaje w nas taki czas, kiedy zaczynamy odczuwać te wszystkie złe sprawy, a krótkie dni i chłód potęgują nasze doznania. Szukamy instynktownie czegoś, co by nas pobudziło, co pozwoliłoby nam być pełnymi werwy i gotowymi do działania, a zarazem radosnymi. Czegoś, co mogłoby nas odnowić i zaszczepić w nas nadzieję i siłę. Adwent to radosny czas oczekiwania na dzień Bożego Narodzenia. Tylko Bóg wie dokładnie, ile jeszcze pozostało przed nami Adwentów. Czy każdy z dotychczas przeżytych stał się dla nas zaczynem nowego życia, zaowocował wzrostem wiary, nadziei, miłości? Na to pytanie każdy musi sam sobie odpowiedzieć. Dlatego dobrze by było usiąść i pomilczeć, przeanalizować wszystko, co wokół nas się dzieje i zastanowić się nad naszym dalszym bytem. I niezależnie od tego, jak odpowiedź będzie brzmiała, wszyscy przecież chcemy otrzymać kolejną szansę dobrego przeżycia Adwentu.

W tym właśnie przygotowaniu wspomaga nas Słowo wysłuchiwane podczas liturgii Słowa przez cały czas Adwentu. Od nas zależy, co zapamiętamy i co wprowadzimy w czyn. To przecież do nas św. Paweł mówi: „Bogu mojemu dziękuję wciąż za was, za łaskę daną wam w Chrystusie Jezusie. W Nim to bowiem zostaliście wzbogaceni we wszystko: we wszelkie słowo i wszelkie poznanie, bo świadectwo Chrystusowe utrwaliło się w was, tak iż nie brakuje wam żadnego daru łaski, gdy oczekujecie objawienia się Pana naszego Jezusa Chrystusa.” (1 Kor 1,4-7). Wzbogaceni jesteśmy we wszystko, ale musimy popracować nad sobą, by łaska wydała widoczne owoce.

Mamy być gotowi zawsze i w każdej chwili, abyśmy na polecenie „Czuwajcie” mogli odpowiedzieć zgodnie z prawdą: czuwamy, jesteśmy gotowi. Jednak nasza odpowiedź będzie prawdziwa dopiero wtedy, gdy zrozumiemy, że gotowość nie powinna wypływać z poczucia obowiązku, lecz przede wszystkim z miłości, nadziei, tęsknoty, oczekiwania.

Autor: Piotr Blachowski

 

Nie spodziewajmy się żadnych fajerwerków i szczególnych znaków świadczących o przyjściu Pana. Wiele razy słyszeliśmy Jego zapewnienie: Królestwo Boże w was jest. Okres Adwentu, w który wchodzimy, sprzyja zmianie myślenia o Bożych sprawach. To prawda, że kojarzy się z nim pojęcie oczekiwania, ale to musi być bardziej proces niż stan. Chrześcijańska nadzieja jest dynamiczna. Jeśli Bóg uczynił nieskończoną ilość kroków w naszym kierunku, to zawsze pozostaje ten ostatni.

Kontrast Izajaszowego proroctwa z doświadczeniem codzienności ma źródło w ”Bożej niemocy”. Choć aż się prosi, by przy takim stwierdzeniu używać cudzysłowu, to po wnikliwszej refleksji okazuje się, że jest coś na rzeczy w takim myśleniu. Przecież dar wolności, który otrzymaliśmy, w pewnym sensie wyznacza granicę Bożemu działaniu. Książę Pokoju przyszedł na świat, ale my nadal jesteśmy ludem Adwentu, bo Jego przesłanie ciągle pozostaje w sferze pobożnych życzeń. Z nawróceniem kojarzy się nam zazwyczaj okres Wielkiego Postu. O Adwencie raczej mówimy, że jest to czas radosnego oczekiwania. Jednak w liturgii obowiązuje fioletowy kolor. Tego faktu nie można zignorować, a w lepszym jego zrozumieniu pomaga lektura dzisiejszych czytań.

Im większy jest rozdźwięk między tym, co pisał Izajasz, a naszym doświadczeniem rzeczywistości, tym więcej mamy do zrobienia. Pomocą są w tym okresie dobrze znane adwentowe zawołania: prostujmy drogę dla Pana, gotujmy ścieżki dla Niego. Maranatha - Przyjdź, Panie Jezu.

Autor: Ks. Marek Łuczak