Przez całe dziewięć miesięcy Maryja wpatrywała się w poczętego Jezusa oczyma swego Serca i Ducha. Teraz rodząc Go w stajni - po raz pierwszy widzi Go oczyma ciała. Jakże wielka musiała być Jej radość – widzi na własne oczy swego cudownie poczętego Syna i Syna Bożego. Całe życie będzie rozważała tę prawdę w swoim Sercu.
Ksiądz Jerzy nauczał: „Trzeba przygotować w duszy miejsce narodzenia Boga. Trzeba zatrzymać się na chwilę i spojrzeć w samych siebie.”
Maryjo pomóż nam w tym, abyśmy mogli radować się Bogiem mieszkającym w naszych sercach.
Radość trzecia – NARODZENIE